Oszczędzić pieniądze- test na twardej i miękkiej wodzie

Na wstępie warto zaznaczyć, że istnieją zarówno zwolennicy zmiękczaczy wody, jak i ich przeciwnicy. Ci pierwsi podkreślają zbawienną rolę, jaką odgrywają te urządzenia przy ochronie sprzętów domowych, druga grupa natomiast podkreśla, że zmiękczacze są zbędnymi pożeraczami energii. Postanowiliśmy sprawdzić, kto w rzeczywistości ma rację.

Woda, a zużycie środków chemicznych

Na początku zbadaliśmy, jak miękkość wody wpływa na zużywanie środków chemicznych. Pod lupę wzięliśmy pralki, które korzystają z obu badanych elementów. Skorzystaliśmy z pomocy pań domu, które korzystają ze zmiękczaczy wody, jak i tych, które nie mają w swoich domach tych urządzeń. Wyniki były zaskakujące. W przypadku używania twardej wody wysuszone pranie było twarde i szorstkie. Wręcz odwrotnymi cechami charakteryzowały się ubrania wyprane w miękkiej wodzie. Nasz test powtarzaliśmy przez miesiąc, w którym gospodynie używały takich ilości środków do prania, aby ich ubrania były miękkie i pachnące. Tu również wygrała miękka woda, która spowodowała, że gospodynie zużyły o wiele mniej proszku, niż ich konkurentki.

Co z awariami sprzętów?

Ten test wymagał od nas dłuższej obserwacji, jednak jednoznacznie wskazał, która woda ma mniej szkodliwe działanie na stan urządzeń domowych. Pralki z gospodarstw domowych korzystających z filtrowanej wody posiadały o wiele mniej kamienia na wewnętrznych elementach, niż te korzystające z twardej i nieprzefiltrowanej wody. Z naszego testu jednoznacznie wynika więc, że zwolennicy zmiękczaczy wody słusznie wybrali swoje poglądy.

2 myśli do „Oszczędzić pieniądze- test na twardej i miękkiej wodzie”

Odpowiedz na „RenataAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *